piątek, 16 grudnia 2016

po prostu, po amerykańsku

Moja działalność w internecie nie zaczyna się wraz z pierwszym postem na tym blogu. Próbowałam już swoich sił w blogosferze, jednak po pewnym czasie potrzebowałam zrobić sobie trochę przerwy. Ten blog z założenia ma oscylować wokół szeroko pojętej kultury amerykańskiej (z naciskiem na literaturę?). Nie, nie czuję się bynajmniej ekspertem w tej sprawie. Wręcz odwrotnie - zdaję sobie sprawę z tego, jak dużo chcę i powinnam się na ten temat dowiedzieć.

Dlaczego? Z prostej przyczyny - interesuje mnie to. Pewnie nie będzie zaskoczeniem, jeśli powiem, że moim marzeniem jest podróż do Wielkiego Jabłka. Mam nadzieję, wierzę w to, że chociażby taka działalność jest krokiem zrobionym w kierunku spełniania marzeń.

Dzisiaj nie będzie długo. Chcę Was po prostu zachęcić do poznawania lepiej amerykańskiej kultury razem ze mną. Myślę, że będzie inspirująco, zaskakująco, śmiesznie, różnorodnie. Powiem Wam, że sama jestem ciekawa, jak to wszystko się potoczy. Jestem niemalże pewna, że będzie to fascynujące doświadczenie. Wkrótce zaczynam "na dobre".

(Zebranie się do napisania pierwszego posta zabrało mi sporo czasu, dobrze mieć to w końcu za sobą! ;))

2 komentarze:

  1. I ci biedni ludzie czekają na nowy post, a od 16 grudnia nic nie ma! W każdym razie, trzymam kciuki, życzę powodzenia i jestem strasznie ciekawa w którą stronę ten blog się rozwinie. Proszę, nie zniechęcaj się <3

    A jeszcze tak co do Nowego Jorku, pomyślałam od razu o Humans of New York. Właśnie piszę o tej książce, jedna z moich ulubionych ostatnimi czasy. Chociaż w sumie to bardziej album

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za wiarę we mnie :)) Post będzie w najbliższą środę, już postanowiłam, że muszę się za to zabrać i koniec!

    A Humans of New York częściowo już znam, a częściowo muszę jeszcze odkryć, ale ogólnie posiadam i nawet pewnie będzie też o tym tekst i u mnie, bo w tematykę wpisuje się jak najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń